W czasie gdy kanadyjska młodzież zaskarbiała sobie serca milionów fanów na całym świecie, ja rozpływałem się w badaniu zakamarków chillwavowych odjazdów i miejsca na resztę już nie wystarczyło. I to był błąd. Bo Crystal Castles to miraż wszystkiego co świeże. Czerpią garściami z undergroundowych bibliotek muzycznych współczesności a dzięki temu tworzą nową jakość. Ale nigdy nie jest za późno, nigdy nie mów nigdy. Aromat przeszło dwa lata temu opublikował na Lovelab efekt ich współpracy z Robertem Smithem. Teraz przyszła na mnie kolej. “Affection” pół roku od debiutu doczekał się teledysku.