Mocny strzał od !k7. Akustyczne techno, nareszcie z głową. Żadne tam smoothy Prommera, żaden Mills z orkiestrą pod mostem. Wibrafon, perkusja i przeszkadzajki, trąbki i smyczki, rhodes i pianino, wszystko podsycane analogami. Swoją drogą ciekawe co na to dziadzio Reich.