Label Sinnbus od lat skupia tych, co krok przed całą resztą, ale chyba nigdy jeszcze nie był tak blisko popu. Hundreds to duet bajeczny (posłuchajcie, to beznadziejne określenie jest naprawdę adekwatne!) – skoczny i romantyczny zarazem. Są elektroniczne rytmy, szumiące i rozedrgane, jest wokal anielski (j.w.), jest mocny piosenkowy warsztat. Z niecierpliwością czekam na Hundreds w wydaniu unplugged, symfonicznym i każdym innym!