Wcale się nie dziwię, że doszło do współpracy pomiędzy FKA a inc. Brzmią tak spójnie, aż trudno uwierzyć, że nie są jednym kolektywem. Trzy nietuzinkowe duszyczki rozdzielone oceanem, połączyła wspólna wrażliwość, subtelność w wyrażaniu emocji i niewątpliwy talent. Do tego dochodzi brak efekciarstwa i chęci dominacji z obu stron i wychodzi nam taka oto romantyczna rzecz warta uwagi.