Sporym luksusem jest prezentowanie tylko tego, co nam się podoba. Nie znajdziecie tu prawdziwych recenzji, czy podsumowań, nie mamy ochoty zajmować się krytyką – wolimy wyrażać zachwyt. Przyczyna jest prosta – ilość muzyki i klipów, które pojawiają się każdego dnia jest tak duża, że po odsianiu tych nieciekawych zostają perełki - to właśnie one znajdują miejsce na naszym blogu, w naszych słuchawkach i głowach. Nie bez powodu kolejny raz pojawia się tu Jam Rostron (znana wcześniej jako Janine) – to jedna z artystek, której wierzymy bezgranicznie. Z każdym kolejnym singlem i klipem zaskakuje bezkompromisowością i odrębnością. Jestem pewien, że mieszka w niej duch Janis Joplin.