Jak długo można było czekać na taką wersję. Findlay Brown człowiek z manierą wypośrodkowaną pomiędzy Chrisem Isaakiem, Elvisem a Jasonem Donovanem 😉 (i to nie żart) zrobił z parkietowego “Promised Land” Joe Smooth’a cudo zasługujące na miano coveru 2010. Dość już pisania, czas obejrzeć fenomenalne video i polecieć w gwiazdy 🙂