Jeżeli jeszcze nie znacie to warto poznać. Sin Fang czyli Sindri Már Sigfússon (dobrze, że występuje pod pseudonimem) ma już gotową nową płytę. Sindri po raz kolejny przenosi nas w krainę marzeń, snów i legend. Jak na Islandczyka przystało maluje rytualnie twarz , doczepia finezyjne brody i śpiewa piosenki, które ciężko jest zaszufladkować. W krainie Sin Fang znajdziemy akustyczny i elektryczny indie folk, psychodelię i piękne melodie.