Nowojorskie duo łudząco przypomina muzyczne wygibasy Florencji i jej maszyny ale to fantazyjne video zdobyło moją atencję. Są tu wnętrza przydrożnej knajpy wersja ameryka, wymiotujące brokatem cheerleaderki, dostojne panie i trochę suspensu – nie ma to sensu ale jest fajnie. Debiutancki album dopiero w maju, o ile znowu się nie ociągną z jego premierą.